Nazywam się Monika Kilian. Jestem architektem krajobrazu i prowadzę autorską pracownię Natura Zieleni.
Projektuję ogrody i przestrzenie zieleni, przygotowuję koncepcje, wizualizacje i dokumentację, a w razie potrzeby prowadzę także nadzór nad realizacją.
Interesuje mnie nie tylko to, jak przestrzeń wygląda. Równie ważne jest dla mnie to, jak funkcjonuje — przyrodniczo, technicznie i dla człowieka.
Od lat pracuję przy projektach ogrodów prywatnych i przestrzeni zieleni. Zajmuję się także nadzorami, oceną zieleni w procesie inwestycyjnym i ochroną drzew.
Równolegle uczę. Prowadzę zajęcia z architektury krajobrazu i projektowania, jestem wykładowczynią Sopockiej Akademii Nauk Stosowanych i opiekunem kierunków podyplomowych związanych z projektowaniem ogrodów oraz terenów zieleni.
Ta część pracy porządkuje myślenie — trudno uczyć dobrego projektowania, jeśli samemu nie potrafi się uzasadnić własnych decyzji.
Te kompetencje pozwalają mi patrzeć na projekt szerzej — nie tylko przez pryzmat kompozycji, ale też funkcjonowania zieleni, ochrony drzew, bioróżnorodności i procesów zachodzących w środowisku.
Coraz większą część moich zainteresowań zajmuje to, co dzieje się między człowiekiem a miejscem. Rozwijam kompetencje w obszarze ekoterapii, terapii lasem i krajobrazów terapeutycznych.
Chcę łączyć tę wiedzę z architekturą krajobrazu — bez obietnic o „uzdrawiających ogrodach”, za to z uważnym korzystaniem z badań nad środowiskami, które mogą wspierać odpoczynek, regenerację uwagi i kontakt z naturą.
Nie zakładam, że jedna osoba powinna znać się najlepiej na wszystkim. W zależności od skali i problemu współpracuję ze specjalistami z różnych branż: architektami, arborystami i specjalistami od drzew, przyrodnikami, geodetami, projektantami instalacji, oświetlenia i nawodnienia, konstruktorami oraz sprawdzonymi wykonawcami.
Dzięki temu pracownia pozostaje autorska, ale przy bardziej złożonych zadaniach można zbudować zespół dokładnie taki, jakiego potrzebuje konkretne miejsce.
Teren, gleba, woda, istniejąca roślinność, otoczenie i sposób użytkowania są punktem wyjścia. Koncepcja przychodzi później.
Rośliny są częścią żywego układu. Projekt powinien uwzględniać ich rozwój, sezonowość i relacje z glebą, wodą oraz innymi organizmami.
Nie wystarczy dobrze wyglądać na wizualizacji. Liczą się proporcje, materiały, pielęgnacja, trwałość i to, jak ogród będzie się zmieniał.